W erze dominacji korporacyjnych gigantów technologicznych, takich jak Google, Microsoft czy Meta, coraz więcej użytkowników poszukuje alternatyw, które szanują ich prywatność i dają pełną kontrolę nad danymi. Disroot to holenderska, non-profitowa platforma, która oferuje kompleksowe narzędzia do pracy, komunikacji i współpracy – bez reklam, śledzenia i inwigilacji. To nie tylko usługa, ale filozofia: otwartość, decentralizacja i poszanowanie dla wolności cyfrowej. W tym artykule przyjrzymy się, co Disroot ma do zaoferowania, jak działa i dlaczego warto rozważyć jego użycie.
Co to jest Disroot?
Disroot to decentralizowana platforma internetowa, która łączy w sobie usługi poczty e-mail, chmury, kontaktów, notatek, zadań, komunikatorów i wielu innych narzędzi – wszystko oparte na wolnym i otwartym oprogramowaniu (FOSS). Projekt powstał z myślą o aktywistach, dziennikarzach, artystach i wszystkich, którzy cenią sobie prywatność oraz niezależność od komercyjnych rozwiązań.
Kluczowe cechy:
- Brak reklam, brak śledzenia, brak analityki.
- Szyfrowanie danych (zarówno w tranzycie, jak i spoczynku).
- Możliwość użycia przez przeglądarkę lub lokalną konfigurację (klienty e-mail, kalendarze, dyski).
- Finansowanie przez darowizny – brak modelu biznesowego opartego na sprzedaży danych.
- Serwery zlokalizowane w Holandii, podlegające europejskim przepisom o ochronie danych (RODO).
Główne usługi Disroot
1. Poczta e-mail z IMAP/SMTP
Disroot oferuje konta e-mail na domenie @disroot.org z pełnym wsparciem dla IMAP/SMTP, co oznacza, że możesz korzystać z dowolnego klienta pocztowego (Apple Mail, Thunderbird, K-9 Mail, FairEmail). Wszystkie wiadomości są szyfrowane podczas przesyłania (TLS), a użytkownicy mogą dodatkowo korzystać z PGP do szyfrowania end-to-end.
Dlaczego to ważne?
- Brak skanowania treści wiadomości w celach marketingowych.
- Możliwość użycia własnej domeny.
- Integracja z Roundcube – prostym, ale funkcjonalnym webmailem.
2. Nextcloud – dysk w chmurze z aplikacjami
Disroot udostępnia Nextcloud, czyli otwartoźródłową alternatywę dla Google Drive czy Dropboxa. Oprócz przechowywania plików, Nextcloud oferuje:
- Dokumenty (edytor tekstu, arkusze kalkulacyjne, prezentacje) – kompatybilne z formatami Microsoft Office i LibreOffice.
- Kalendarz i kontakty – synchronizowane z urządzeniami mobilnymi (np. przez DAVx⁵ na Androidzie, CardDAV i CalDAV na iPhone).
- Galeria zdjęć, zarządzanie zadaniami, czaty (Nextcloud Talk).
- Szyfrowanie po stronie serwera (opcjonalnie także po stronie klienta).
3. CryptPad – szyfrowane notatki i współpraca
CryptPad to narzędzie do tworzenia szyfrowanych notatek, dokumentów, arkuszy i prezentacji, które działają w czasie rzeczywistym. Wszystkie dane są szyfrowane po stronie klienta, co oznacza, że nawet administratorzy Disroot nie mają do nich dostępu.
Zalety:
- Współpraca w czasie rzeczywistym (jak Google Docs, ale prywatnie).
- Możliwość udostępniania notatek za pomocą linków z hasłem.
- Obsługa Markdown, LaTeX, diagramów i białych tablic.
4. Pastebin – tymczasowe udostępnianie kodu i tekstu
Prosty, ale przydatny Pastebin pozwala na szybkie udostępnianie fragmentów kodu, logów czy tekstu – z opcją samozniszczenia po określonym czasie.
5. Inne usługi
Disroot oferuje także:
- XMPP/Jabber – szyfrowany komunikator (z obsługą OMEMO).
- Etherpad – współdzielone edytory tekstu.
- Mumble – szyfrowane czaty głosowe.
- Matrix/Element – zdecentralizowany komunikator.
- Owncast – streaming wideo dla twórców.
Dlaczego Disroot, a nie Google/Microsoft?
| X | Disroot | Google/Microsoft |
|---|---|---|
| Model finansowy | Non-profit, darowizny | Reklamy, sprzedaż danych |
| Prywatność | Szyfrowanie, brak trackingów | Skanowanie danych, profilowanie |
| Kontrola | Użytkownik decyduje o danych | Korporacja decyduje o zasadach |
| Oprogramowanie | Wolne i otwarte (FOSS) | Właścicielskie, zamknięte |
| Lokalizacja | Serwery w Holandii (RODO) | Serwery globalne (różne jurysdykcje) |
Jak zacząć?
- Zarejestruj się na disroot.org (uwaga, konta są zatwierdzane ręcznie więc trzeba poczekać nawet do 48h)
- Skonfiguruj klienty (np. Thunderbird dla poczty, DAVx⁵ dla kalendarza).
- Przetestuj usługi w przeglądarce – nie wymaga instalacji.
- Przenieś dane stopniowo (np. za pomocą narzędzi do migracji z Google Drive).
Uwaga: Disroot to projekt non-profit, więc niektóre funkcje mogą mieć ograniczenia (np. pojemność dysku). Jednak dla większości użytkowników indywidualnych i małych zespołów jest to wystarczające i bezpieczniejsze rozwiązanie.
Podsumowanie
Disroot to realna alternatywa dla tych, którzy chcą odzyskać kontrolę nad swoimi danymi. Nie jest to rozwiązanie dla każdego – wymaga nieco zaangażowania w konfigurację i zmianę nawyków. Ale jeśli zależy Ci na prywatności, niezależności i etycznym podejściu do technologii, warto spróbować.
Korzystacie z alternatywnych usług, takich jak Disroot, ProtonMail czy Tutanota? Jakie są Wasze doświadczenia?